Hules! Hules! Hules!

Hules! Hules! Hules! Ten okrzyk rozbrzmiewał kiedyś na połoninach w Karpatach Wschodnich i chyba czas, by doń wrócić, a przynajmniej przypomnieć jego pochodzenie i nie dziwić się, gdy ktoś nas w ten sposób w górach pozdrowi, bo to dowód, że widzi w nas rasowego turystę. Sam usłyszałem je po raz pierwszy w 1978 roku, gdy […]