Na 17 września Klub Seniora Grupy Bieszczadzkiej GOPR wyznaczył kolejne, doroczne swoje spotkanie.
W drodze na obrady, jadąc przez Przełęcz Wyżną, zatrzymaliśmy się przy pomniku Ofiar gór i ratowników niosących im pomoc.
Nasze „Posiady” tradycyjnie miały miejsce w Pensjonacie „Maciejówka” na Przysłupiu k. Cisnej.
Przybyło 28 członków Klubu. Przewodził, jak od zarania, czyli 13 lat, Kol. Zbyszek Kamieński. Tradycyjnie też był z nami Naczelnik Grupy Kol. Krzysztof Szczurek.
Było sprawozdanie z rocznej działalności, czyli wyjazdów i rozjazdów ratowniczych – tych organizowanych przez Fundację GOPR dla podtrzymania zdrowotności, jak i podjętych w mniejszym gronie wypraw w stronę Węgier, Ukrainy i na Kretę.
Podstawowa dyskusja dotyczyła miejsca klubów w strukturach GOPR – uznaliśmy, że nasza spontaniczna, dobrowolna i pozbawiona nadmiernej rozbudowy struktur – jest po prostu najlepsza, czyli to co zawarliśmy w Regulaminie na zebraniu założycielskim.
Kol. Zbyszek przekazał zebranym, że nadeszła pora, by przekazać kierowanie działalnością Klubu w „nowe ręce”. Zaproponował kandydaturę niżej podpisanego, co zostało przyjęte przez aklamację. Dziękując kolegom seniorom za zaufanie, nadmieniłem, że podejmuję się tej roli, by kontynuować to, co do tej pory było wypracowane.
Jak zwykle Posiadom na Przysłupiu towarzyszyły pstrągi Marcina, wędzone sprawdzoną, huculską metodą.
19 września Grupa Bieszczadzka GOPR
świętowała swój jubileusz 65-lecia.
Nie wszyscy seniorzy ruszyli w stronę Ustrzyk Dolnych – dla kilkorga z nas kierunkiem na ten dzień był Nowy Sącz.
W tamtejszej Bazylice św. Marcina i na cmentarzu komunalnym żegnaliśmy zmarłą naszą koleżankę Joannę Sielską-Rokosz. Aśka należała do grona prekursorów ratownictwa górskiego w Bieszczadach. Spoczęła w grobowcu razem z mężem Bogumiłem – również ratownikiem naszej Grupy.
Stosowne wspomnienie o zmarłej ukaże się w kolejnym numerze kwartalnika „Echo Połonin”.
Miło było, choć w tak smutnych okolicznościach, spotkać mieszkającego w Nowym Sączu, członka naszego Klubu – Remka Opackiego.
Grzegorz Chudzik